
Będzie szybciej i bezpiecznie dla ludzi i środowiska. Takie są założenia przyjętego przez Radę Ministrów rozporządzenia, które ma ułatwić modernizację istniejących elektrowni wiatrowych na lądzie.
To tak zwany repowering, a więc szansa na więcej taniej i czystej energii w systemie elektroenergetycznym Polski. Z tej ścieżki będą mogli skorzystać właściciele już istniejących instalacji, które spełniają obecne wymogi planowania przestrzennego. Przez lata dość znacznie zmieniła się technologia turbin wiatrowych. Nowe wiatraki pracują efektywnej, potrafią produkować więcej energii nawet z tej samej mocy i jednocześnie pracować ciszej.
Kiedyś średnia efektywność wiatraków na lądzie wynosiła około 23%. Nowoczesne wiatraki dają z siebie nawet 40%. Właśnie dlatego, choć rozporządzenie o repoweringu daje możliwość zwiększenia mocy farmy wiatrowej o 30%, to w konsekwencji spodziewamy się wzrostu produktywności, dzięki nowym zasadom, nawet o ponad 130%.
Uproszczenia dotyczą instalacji zlokalizowanych poza formami ochrony przyrody i niepowodujących zwiększenia liczby turbin ani istotnych zmian ich lokalizacji. Zachowane zostają wszystkie dotychczasowe wymogi bezpieczeństwa, w tym minimalna odległość 700 m od zabudowy mieszkaniowej. Nowe przepisy skrócą proces inwestycyjny co najmniej o 6 miesięcy i zwiększą ilość energii pozyskiwanej z terenów już zagospodarowanych.
Te zmiany były długo oczekiwane przez inwestorów i wspierają realizację krajowych oraz unijnych celów klimatycznych. To część naszej misji rozwoju energetyki odnawialnej.
